Wróć do aktualności

Silnik Diesla – jeden z głównych oskarżonych w walce ze smogiem

Administrator Serwisu
18.02.2020r.
Komentarzy: 0

Fakt, że starsza generacja silników Diesla truje, potwierdziło wiele niezależnych badań w różnych europejskich miastach. O trucicielskich właściwościach oparów, wydostających się rur wydechowych samochodów z tym właśnie napędem, już kilka lat temu rozpisywali się londyńscy naukowcy. Teraz dysponujemy też wynikami testów przeprowadzonych w Krakowie. To właśnie stare silniki Diesla odpowiedzialne są w znacznym stopniu za emisję szkodliwych tlenków azotu i niebezpiecznych pyłów. Badania, przeprowadzone najnowszą technologią remote sensiting nie pozostawiają złudzeń. Im starszy silnik Diesla, tym groźniejszy dla otoczenia.

  1. Jak krakowianie badali co ich truje

Badania w stolicy Małopolski przeprowadził Zarząd Transportu Publicznego razem z Krakowskim Alarmem Smogowym. Technologia remote sensiting pozwoliła zbadać w pełni wiarygodną, liczną grupę pojazdów. Technologia owa to inaczej teledetekcja, czyli rodzaj badań wykonywanych z pewnej odległości, przy wykorzystaniu specjalistycznych czujników. Badania teledetekcyjne można wykonywać z samolotów, przestrzeni kosmicznej lub z powierzchni ziemi.[1]

W Krakowie przy jezdni ustawiono kamerę, urządzenie rejestrujące prędkość i laser. Numery rejestracyjne były łączone z danymi z lasera, który przechodząc przez spaliny określał poziom cząstek stałych, węglowodorów czy tlenków azotu. Inaczej mówiąc – szkodliwych dla zdrowia składników smogu.

W ciągu trzech tygodni zbadano wyziewy z rur wydechowych ponad stu tysięcy samochodów przejeżdżających przez miasto. Nie wszystkie auta zdołano zidentyfikować, jednak około 93 tysięcy udało się połączyć z opisami zawartymi w Centralnej  Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

  1. Diesel – groźny dla otoczenia

Spośród wniosków z badań, przeprowadzonych w Krakowie, warto podkreślić trzy:

  • najwięcej zanieczyszczeń emitują silniki Diesla;
  • samochody osobowe nie są najważniejszym źródłem emisji szkodliwych substancji, ponieważ te z Dieslem to mniej niż połowa wszystkich osobówek przemierzających miasto;
  • główne „generatory” smogu to samochody dostawcze, ciężarówki, busy i prywatne autokary. O ile znikoma część „dostawczaków” to wciąż auta benzynowe, o tyle pozostałe z wymienionych tu są pojazdami napędzanymi silnikami Diesla.

Tymczasem, nawet najnowsze silniki Diesla, z najwyższej klasy europejskiej, wypuszczają w powietrze nie tylko więcej tlenków azotu, niż benzynowe, ale też wielokrotnie przekraczają dopuszczalne normy emisji, wyznaczone przez Unię Europejską. Według badań dotyczy to w głównej mierze przewoźników prywatnych.

„[…]w przypadku emisji tlenków azotu prywatni przewoźnicy wypadają bardzo źle. Różnica w emisji tego zanieczyszczenia między przewoźnikami prywatnymi, a komunikacją miejską jest nawet 40 krotna. Nawet nowsze pojazdy przewoźników prywatnych przekraczają określone normą standardy emisyjne” – czytamy w raporcie Polskiego Alarmu Smogowego[2]

Podobnie rzecz się ma w kwestii szkodliwych pyłów. Silniki Diesla emitują ich kilkanaście razy więcej, niż silniki benzynowe. Niższą emisję mają tylko ostatnio produkowane, wyposażone, w myśl dyrektyw unijnych (Euro5 i Euro 6), w filtry DPF. Zadaniem filtrów jest wstrzymywanie wypuszczania szkodliwych cząstek w powietrze. W wielu jednak przypadkach właśnie te filtry działają wadliwie, co także zostało odnotowane w krakowskim raporcie.[3]

  1. Diesel – im starszy, tym bardziej truje

Według pomiarów, przeprowadzonych w Krakowie, najwyższa emisja zanieczyszczeń obciąża samochody z silnikiem Diesla starsze niż osiem lat, czyli bez filtrów DPF, spełniające niższe wymogi, niż te stawiane obecnie przez Unię Europejską.

Jak wynika z raportu (dane z Alei Trzech Wieszczów, głównej arterii komunikacyjnej miasta):

  • niemal 90 proc. pyłów emitowanych przez samochody osobowe pochodzi ze starszych pojazdów z silnikiem Diesla;
  • 99,5 proc. pyłów emitowanych przez transport zbiorowy pochodzi z prywatnych busów i autokarów;
  • 60 proc. tlenków azotu z samochodów osobowych jest emitowane przez pojazdy z silnikiem Diesla, starszych niż z 2014 roku
  • 93 proc. tlenków azotu emitują prywatne busy i autokary.
  • tylko za 7 proc. emisji tlenków azotu odpowiada krakowski transport publiczny
  1. Lekarze przeciw Dieslom

Żeby zrozumieć, jak istotne znaczenie dla zdrowia mają tego typu badania i wyciągane z nich wnioski, warto cofnąć się do 2016 roku. Wtedy to brytyjscy lekarze z profesorem Jonathanem Grigg’iem z Queen Mary’s Blizard Institute na czele, rozpoczęli kampanię pod takim właśnie hasłem[4]. I nie było to dziełem przypadku. Samopoczucie i stan zdrowia mieszkańców Londynu i innych miast świata, zmagających się ze smogiem, już od dawna w kręgach medycznych budziły poważny niepokój.

Zanieczyszczenie powietrza jest jednym z największych zagrożeń zdrowia publicznego, powodującym przedwczesne zgony około 40 000 około osób rocznie, głównie zawały i udary. U dzieci wywołuje większą podatność na zapalenie  płuc i nowe przypadki astmy. Są się też dowody na to, że zanieczyszczenie powietrza ma wpływ na pracę mózgu i rozwój chorób naurologicznych.

Smog ma wpływ nie tylko na rozwój astmy; w rzeczywistości jesteśmy jak kanarki w kopalni węgla. W badaniu tkanki serca 63 młodych ludzi, którzy zginęli w wypadkach drogowych w Mexico City, znaleziono miliardy cząstek zanieczyszczeń wywołujących wczesne i znaczne uszkodzenia serca. Jeden ze specjalistów badających astmę […] mówi, że lekarze muszą edukować pacjentów w kwestii zagrożeń związanych z zanieczyszczeniem powietrza w taki sam sposób, jak robili to w przypadku palenia.[5]podsumowuje sytuację Peter Robinson, Amerykanin, który spróbował mieszkać w Londynie, ale musiał zrezygnować z powodu coraz ostrzej atakujących go duszności.

  1. Strefy czystego transportu

To jeden ze sposobów na ratowanie niezbyt dobrej sytuacji w większości miast. Ideałem dla ekologów byłoby tworzenie i stopniowe poszerzanie w miastach stref, do których prawo wjazdu miałyby tylko pojazdy ekologiczne – czyli rowery, a także elektryczne i wodorowe auta.

W praktyce jednak odbywa się to drogą eliminacji, czyli opiera się na zakazach. W pierwszej kolejności zakazy wjazdu do poszczególnych stref miasta obejmują najstarsze i najbardziej szkodliwe samochody, między innymi te z silnikiem Diesla, bez filtrów DPF. Przykładem może tu być choćby Paryż czy Londyn. Czy to się przyjmie także w Polsce na w szerszej skali? Czas pokaże.


[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Teledetekcja

[2] https://polskialarmsmogowy.pl/files/artykuly/2191.pdf?fbclid=IwAR3Zkmr_pH-7sHLyl-JCeWpeHsZSZfFFGZ2NumPcjprLRSKhhPYVuImr35g

[3] https://polskialarmsmogowy.pl/files/artykuly/2191.pdf?fbclid=IwAR3Zkmr_pH-7sHLyl-JCeWpeHsZSZfFFGZ2NumPcjprLRSKhhPYVuImr35g

[4] https://www.medact.org/project/doctors-against-diesel/

[5] https://www.bloomberg.com/news/articles/2019-10-08/europe-s-diesel-subsidies-are-causing-a-public-health-crisis

Zobacz również

Aktualności
Kiedy kolarstwo nie jest uważane za sport?

  • 15.10.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
#Cyclingisfreedom, czyli rower to wolność

  • 22.11.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Będzie łatwiej jeździć rowerem – pakiet dla mobilności w Poznaniu

  • 15.05.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Czujniki smogu i Wasze kilometry

  • 10.10.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Park Narodowy Ujście Warty zaprasza do gry

  • 15.10.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Omijaj na rowerze przeziębienie i grypę

  • 22.01.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0