Wróć do aktualności

Rowerzysto, trzymaj formę nawet w domu!

Administrator Serwisu
20.03.2020r.
Komentarzy: 0

Wszelka aktywność ruchowa poprawia kondycję nie tylko fizyczną, ale i psychiczną czy umysłową. Dlatego warto trenować z partnerem czy rodziną. Można nawet stworzyć sobie swój własny zestaw ćwiczeń do wykorzystania w domu.

Epidemia koronawirusa, która zmusiła większość z nas do spędzania całych dni w czterech ścianach nie powinna być przeszkodą dla różnego rodzaju aktywności. Internet pełen jest nie tylko ostrzegawczych memów, które wróżą, w jakiej kondycji wyjdziemy kiedyś z domów. Sporo jest też różnego rodzaju bezpłatnych streamów z ćwiczeniami. Do płatnych zajęć w sieci można w wielu przypadkach wykorzystać kartę multisport.

  1. Przełamać rutynę

Większość z nas ma godziny ćwiczeń fizycznych wpisane w kalendarz. Nie w przenośni, a dosłownie. Na przykład, joga albo siłownia – dwa razy w tygodniu, po pracy. Popołudniowe, kilkugodzinne przejażdżki na rowerze. Weekendowe wycieczki kolarskie, w gronie znajomych. Teraz, w czasie obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, trochę trudno nam się pozbierać.

Większość z nas nie przywykła ćwiczyć samodzielnie, bez towarzystwa i trenera. Tymczasem zajęć grupowych nie ma, siłownie i sale do ćwiczeń są zamknięte do odwołania, a nawet, gdyby nie były – strach byłoby tam iść.

Na początku tej przymusowej izolacji większość z nas spasowała. Po tygodniu przy stole, na kanapie, z Netflixem, HBO, Playerem, czy po prostu telewizją, zaczęło nam jednak brakować ruchu.

Oczywiście, są szczęśliwcy, którzy mają domowe mini – siłownie. Są też posiadacze rowerów stacjonarnych, albo bieżni, których mogą teraz użyć. Jak długo jednak można „jechać” wewnątrz czterech ścian na rowerze, albo biec ze wzrokiem wbitym w ścianę, zwłaszcza, jeśli mamy w domu „rodzinną” kolejkę do tych urządzeń?

Poza tym, nie w każdym mieszkaniu, udałoby się zmieścić takie sprzęty. Nie każdego też na to stać.

Dlatego warto korzystać z wszelkich możliwych platform internetowych i narzucić sobie dyscyplinę ćwiczeń. To najprostsze, bo co prawda trener nas nie poprawi, jeśli zrobimy coś nieprawidłowo, ale nadal dwa razy w tygodniu będziemy uprawiać jogę czy ćwiczenia „na płaski brzuch”.

Można też postawić na kreatywność. Zamiast „tradycyjnych” przyborów – rolki papieru toaletowego. Filmik z kobietą ćwiczącą w ten sposób podbił internet. Fitness połączony z myciem lustra też doczekał się wyjątkowo licznych, symbolicznych czyli „lajkowych” oklasków.

Wreszcie – warto przełamać schemat w inny sposób. Przypomnijmy sobie rozgrzewki z lekcji wu-efu. Może nie były efektowne, ale skuteczne.

  1. Domowe ćwiczenia rozgrzewające

Przede wszystkim – ćwiczenia tego typu możemy robić zarówno indywidualnie, jak i rodzinnie. Poprawią nam nastrój, może i rozbawią, ale na pewno poprawią kondycję i będą kształtowały mięśnie. Poza tym – raczej nie grożą kontuzją.

Przykładowy zestaw ćwiczeń:

– pajacyki – rozgrzewka ogólna;

– krążenia ramion w przód i do tyłu – ćwiczenie stawów barkowych, można następnie podobnie przećwiczyć nadgarstki;

– krążenia bioder w prawo i w lewo – ćwiczenie stawów biodrowych;

– skłony do podłogi przy wyprostowanych nogach – ćwiczenie mięśni nóg i mięśni brzucha;

– bieg w miejscu z wysokim unoszeniem kolan – analogicznie – mięśnie nóg i mięśnie brzucha;

– przysiady – ćwiczenie mięśni nóg, brzucha i pleców;

– dla bardziej wprawionych i umięśnionych – także pompki (ćwiczenie mięśni nóg, brzucha, pleców i rąk)

Każdą czynność powtarzamy kilka razy. Można tez poszerzyć repertuar o opisane w internecie całe zestawy ćwiczeń.

Wreszcie – przypomnijmy sobie popularny rowerek w powietrzu – czyli leżenie na plecach i coraz szybsze kręcenie wirtualnymi pedałami. Znakomicie wyrabia uda, łydki i brzuch.

Wypoczynek po treningu możemy sobie zafundować w pozycji leżącej, z nogami od pośladków do stóp opartymi o ścianę. To pozycja bardzo wygodna i rozluźniająca.

  1. Wyćwiczony – ubezpieczony

Oprócz poprawy stanu ciała i ducha, a także pewnej integracji rodzinnej, dzięki codziennym ćwiczeniom, nawet tak prostym i trwającym nie dłużej niż pół godziny, nasza forma fizyczna nie podupadnie. Nie przeżyjemy więc szoku, kiedy będziemy mogli wyjść z domu i wyruszyć na dłuższą rowerową wycieczkę. Nie ryzykujemy też, po tym wyjściu, kontuzji z powodu zesztywniałych stawów i mięśni w zaniku. Co nie znaczy, że należy natychmiast wyruszyć na rowerową wyprawę po górach. Startujmy, po wyjściu z domu, powoli i rozsądnie.

Bez wątpienia też, ćwicząc, nie będziemy musieli kupić o numer większych ubrań. Figura pozostanie bez zmian. Możemy za to lepiej sypiać i mieć większy apetyt. Dlatego w czasie przymusowej izolacji w domu postawmy na dietę bogatą w warzywa i owoce, rezygnując z czekolady i chipsów.

 

Zobacz również

Aktualności
Rowerowy pogrzeb zimy w Poznaniu

  • 15.03.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Włoski rząd walczy z koronawirusem i dopłaca do rowerów

  • 04.05.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Rower elektryczny – dajmy się ponieść prądowi

  • 05.02.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Elektryczny składany rower wielkości walizki, czyli JIVR

  • 21.03.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Na dwóch kołach dla WOŚP

  • 21.12.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Wydarzenia
Szlakiem Kaszubskiej Żurawiny

  • 30.07.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0