Wróć do aktualności

Rower zaczyna być kobietą

Administrator Serwisu
06.12.2018r.
Komentarzy: 0

Kampania „Kręć Kilometry” mobilizuje. Czy wiecie, że w ciągu 7 lat jej trwania uczestnicy wykręcili łącznie ponad 140 milionów kilometrów! A czy wiecie, że prawie połowę wykręciły kobiety? Z danych raportu „Rowerowa Polska” wynika, że w ostatnim sezonie kampanii udział kobiet w kręceniu kilometrów wynosił 49,8%. Czy kolejny rok będzie należał do kobiet?

Jest na to szansa, bo nie dość, że kobiety stanowią połowę uczestników kampanii „Kręć Kilometry”, to do tego potrafią nawzajem się mobilizować i dopingować, tworząc kobiece grupy rowerowe, zgodnie z hasłem „w grupie siła”. Oto żywy przykład: Ania Kłobukowska z Trójmiasta, Kasia Kaczmarkiewicz z Pabianic i Kasia Gliszczyńska z Lubonia. Dwie z nich są założycielkami grup w social mediach skupiających kobiety jeżdżące na rowerach.

Jak podkreśla Ania Kłobukowska, założycielka grupy „Babskie kręcenie”, kobiece kolarstwo to nisza w naszym kraju. Przynajmniej tak było, gdy w 2014 roku powstawała grupa. – Postanowiłam stworzyć „Babskie kręcenie”, żeby kobiety zaczęły częściej jeździć, ale w naszych spotkaniach biorą udział bardzo chętnie również mężczyźni – mówi Ania.

Kasia Kaczmarkiewicz, założycielka i szefowa grupy „Kobiety Na Rowery” z Pabianic, tak wspomina jej założenie: – Było rok 2016, trwała 5. edycja. Skrzyknęliśmy się ze znajomymi i dzięki tej kampanii naprawdę mnóstwo ludzi zaczęło częściej spędzać ze sobą czas, kręcąc przy okazji kilometry dla naszego miasta. W grupach przeważali jednak panowie, więc rok temu pomyślałam, że może by zrobić coś tylko dla kobietek. Obawiałam się trochę, że pomysł może nie wypalić. Jednak za namową kilku znajomych, którzy przekonali mnie, że to superpomysł, odważyłam się i w 2018 roku, w pierwszy poniedziałek maja, powstało pierwsze wydarzenie „Kobiety Na Rowery”. Modliłam się, żeby pojawiło się chociaż 10 dziewczyn, aby nie było „wstydu”, że jednak coś nie wypaliło. Gdy podjechałam na miejsce startu i zobaczyłam, ile jest osób, i że kolejne jeszcze dojeżdżają, to aż serce z radości mocniej zabiło. W sumie tego dnia zebrało się 28 dziewczyn!

Na pierwszym planie Ania Kłobukowska
Na pierwszym planie Ania Kłobukowska

Ania Kłobukowska o kampanii „Kręć Kilometry dowiedziała się od znajomych. – W akcji biorę udział od ubiegłego roku. Ktoś się zgłosił do mnie z propozycją udziału, stwierdziłam, że i tak jeżdżę, więc to żaden kłopot – opowiada Ania. Natomiast Kasia Kaczmarkiewicz tak wspomina pierwszy start w kampanii „Kręć Kilometry”: – O kampanii KK dowiedziałam się przypadkowo, odwiedzając stronę Allegro – pojawiła się tam reklama KK. Wiedziałam, że na przełomie maja i czerwca ruszymy na nocne jazdy ze znajomymi, więc pomyślałam, dlaczego by nie spróbować. Napisałam o tym na grupie i tak się zaczęło. Zaczęliśmy bodajże od 42. miejsca i tak nas to nakręciło, że każdy z nas zaczął po kolei wciągać następnych znajomych do kręcenia kilometrów dla naszego miasta. Dzięki temu udało nam się zakończyć edycję na 3. miejscu. Rok 2017 to już było szaleństwo – do rowerzystów dołączyli biegacze i grupa nordic walking. Każdy kilometr był cenny. Chcieliśmy awansować oczko wyżej, czyli na 2. miejsce, a tu niespodziewanie dzięki grupom kolarskim uzyskaliśmy pierwsze miejsce! W 2018 roku znów miejsce 3. Stwierdziliśmy, że wygrywa 5 pierwszych miast, więc liczyło się dla nas utrzymanie w gorącej piątce.

Jak widać kampania „Kręć Kilometry” potrafi jednoczyć, ale też wzbudzać emocje. Rywalizacja to jedna z motywacji dla Kasi Gliszczyńskiej z Lubonia koło Poznania, która należy do grupy „Rowerowy świat”. – Rywalizacja z innymi to dla mnie największa motywacja. Na grupie sprawdzamy, kto jakie ma osiągi, czasy, kto ile wykręcił kilometrów i jak długo jechał – opowiada Kasia Gliszczyńska. Ona sama w ciągu ostatnich dwóch sezonów kampanii „Kręć Kilometry” wykręciła ponad 3000 kilometrów! Kasia Kaczmarkiewicz oficjalnie kilometrów nie liczy, ale nam w tajemnicy wyjawiła, że podczas ostatniej edycji sama wykręciła 6000 kilometrów(!): – Kręcimy oczywiście w ramach akcji KK od maja do końca września w każdy poniedziałek. Jeździmy dla zabawy, dla towarzystwa i dla wspólnie spędzonego czasu. Chyba żadna z nas nie sprawdzała, która ma więcej na liczniku… chyba. Ogólnie trasy nasze liczą 30–50 km razy 30–40 kobiet, więc trochę tych kilometrów produkujemy. Jesteśmy megapozytywnie zakręconą grupą, mamy w swojej grupie trzech panów, którzy kręcą z nami i próbują ogarniać i zdyscyplinować szalone kobietki na drodze. Inni panowie też wpadają na nasze przejażdżki. U nas panuje taka atmosfera, że każdy chce z nami kręcić.

Podobnie jest w grupie Ani: – Nie liczymy kilometrów, bo i tak jeździmy. Jest to nasza pasja, lubimy to robić, więc kilometry kręcą się same. Nie rywalizujemy też między sobą. No, chyba że na zawodach.

Co dziewczynom dają takie spotkania i wspólna jazda na rowerach? Jak widać, nie zawsze chodzi o wykręcenie jak największej liczby kilometrów. – Chodzi o spotkania z innymi, które dają radość ze wspólnego rowerowania. Dzięki naszym spotkaniom powstały fantastyczne relacje i znajomości. Kontynuujemy je zimą, wspólnie biegamy, spotykamy się towarzysko. Te chwile dają mi mnóstwo energii. Z radością czekam na cotygodniowe kręcenie, bieganie czy morsowanie, bo wiem, że przebywanie w tak fajnym gronie wesołych, roześmianych i pozytywnie nastwionych do życia ludzi naładuje mnie energią na kolejny tydzień – mówi Kasia Kaczmarkiewicz. – Niesamowitą motywacją jest też fakt, że na kolejne spotkanie mimo złej pogody przybyło znów kilkadziesiąt osób, a także to, że ciągle przybywa tych kilometrów – dodaje. – Chodzi też o chęć zarażania pasją do rowerów innych – uzupełnia Ania.

Natomiast Kasia Gliszczyńska mówi: – Kocham jeździć rowerem, to moja ulubiona aktywność. Kampania „Kręć Kilometry” pomaga ludziom – wiem to, bo pomogła też mi. Na początku była dla mnie terapią. Teraz, po kilku latach, jazda na rowerze pomaga mi się odstresować, zrelaksować, spędzić miło czas. No i przy okazji zbudować kondycję.

Ale to nie wszystko. Kampania daje też możliwość pomagania innym, a dziewczyny są przepełnione empatią. – Pomaganie innym rowerzystom jest też dla mnie motywacją. Gdy widzę, że ktoś ma problem z rowerem, np. musi poprawić łańcuch, lub spadł z roweru i musi się pozbierać, a do tego widzę, że osoby jadące wcześniej nie zatrzymały się, ja zawsze się zatrzymam, żeby pomóc. Przecież jedziemy na tym samym wózku. Gdy mi się coś wydarzy, miło jest, gdy ktoś się zatrzyma i okaże chęć pomocy – mówi Kasia Gliszczyńska.

Kasia Gliszczyńska
Kasia Gliszczyńska

Dziewczyny w swoich działaniach są mocno wspierane przez bliskich, rodzinę i znajomych. – To niesamowite uczucie, gdy pod moimi postami na temat zawodów czy starów pojawiają się dopingujące komentarze i lajki od bliskich. Wtedy czuję, że są ze mnie dumni i bardzo mnie wspierają – opowiada Ania. A Kasia Gliszczyńska dodaje: – Moja rodzina bardzo mi dopinguje i często dołącza do moich wypraw rowerowych. Ale mogę też liczyć na ich wyrozumiałość, gdy każde z nas ma inne plany.

Wszystkie dziewczyny widzą zmianę, jaka dokonała się na przestrzeni ostatnich lat nie tylko w infrastrukturze rowerowej, ale też świadomości Polaków. – W ciąg ostatnich dwóch lat wiele się zmieniło jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową. W moim rodzinnym Luboniu powstały ścieżki rowerowe, jest też stacja do wypożyczania rowerów, a nawet do ich naprawy. Widać dużo zmian idących w dobrym kierunku – mówi Kasia Gliszczyńska. Ania dodaje: – W Trójmieście raczej wszędzie można dojechać rowerem i to mnie cieszy.

Dziewczyny zgodnie też potwierdzają, że kultura jazdy bardzo się poprawiła. Kierowcy samochodów są bardziej uważni, ale też cykliści uczą się przewidywać, a także coraz częściej przestrzegają przepisów ruchu drogowego.

Z roku na rok jazda rowerem staje się coraz bardziej przyjemna i bezpieczna. – Życzę wam jak najwięcej radości i zabawy w kręceniu kilometrów. Róbcie to dla czystej przyjemności, spotkań towarzyskich i relacji. Rywalizacja jest tylko miłym dodatkiem – zachęca na koniec przyszłych uczestników kampanii „Kręć Kilometry” Kasia Kaczmarkiewicz.

Anna Gardyniak


Na zdjęciu głównym Katarzyna Kaczmarkiewicz (zdjęcie: Roman Promiński)

Zobacz również

Wydarzenia
Gorzowska Masa Rowerowa

  • 01.07.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Wydarzenia
5. ŠKODA Poznań Bike Challenge

  • 07.06.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Zaparkuj klimatycznie

  • 07.04.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Lekarz ostrzega przed jazdą na rowerze w korkach

  • 10.11.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Wydarzenia
Bieg Kolarski o Puchar Henryka Sienkiewicza

  • 09.04.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Trwa największa rowerowa rywalizacja polskich miast!

  • 13.06.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0