Wróć do aktualności

Omijaj na rowerze przeziębienie i grypę

Administrator Serwisu
22.01.2020r.
Komentarzy: 0

Sezon grypowo – przeziębieniowy można uznać za otwarty. Sprzyjają temu nieuniknione kontakty z tymi, którzy mieli pecha i infekcję już złapali, brak ostrego mrozu, który mógłby choć częściowo unieszkodliwić bakterie i wirusy, deszcze, zimny wiatr i różnice temperatur na zewnątrz i w pomieszczeniach. Jeśli jednak nie porzucicie roweru, mimo, że jest zdecydowanie chłodniej na dworze, niewykluczone, że ze starcia z wirusami i bakteriami uda się Wam się wyjść zwycięsko. Ruch na świeżym powietrzu wzmacniania układ odpornościowy. Unikacie też ryzyka, które niesie ze sobą podróż komunikacją publiczną, czyli „kaszlącym i kichającym” autobusem i tramwajem.

  1. Zimno a grypa i przeziębienie

To nieprawda, że każde zetknięcie z chłodem, czy deszczem, musi skończyć się przeziębieniem czy grypą. Jest jednak faktem, że złe warunki atmosferyczne w pewien sposób sprzyjają rozwojowi infekcji, pod warunkiem, że wirusy czy bakterie macie już w sobie, albo też właśnie ktoś Was nimi obdarował, czyli po prostu zaraził. Przemarznięcie, czy przemoczenie osłabia odporność organizmu i pozwala rozhulać się objawom choroby. Zaczyna się więc katar, drapanie w gardle, kaszel, a ciąg dalszy zależy od typu infekcji i Waszych sił obronnych.

Jak się zarażamy? No cóż, wszyscy znamy „cichych bohaterów”, którzy z grypą, anginą, czy inną infekcją przychodzą do pracy, po drodze jeszcze zarażając cały autobus i tramwaj. „Strefa bezpieczeństwa” to co najmniej 2 metry odległości od osoby, która zanosi się kaszlem.

To jednak nie znaczy, że zachowując ją jesteśmy bezpieczni. Wystarczy, że ktoś chory trzyma się poręczy w autobusie lub w tramwaju. Jeśli macie pecha, złapiecie się w tym samym miejscu. Żeby przenieść infekcję na siebie, wystarczy tą samą ręką dotknąć nosa, czy ust.

Warto więc w sezonie grypowym mieć przy sobie płyn dezynfekcyjny do rąk i czynić z niego częsty użytek. W pracy niektórych kontaktów nie unikniecie, ale rower w drodze do niej uchroni Was przed jednym z głównych źródeł wszelkich zakażeń, czyli komunikacją miejską.

  1. Odpowiednie proporcje między wysiłkiem i odpoczynkiem

Trzeba pamiętać, że zimą organizm każdego z nas jest nieco osłabiony. Dlatego przede wszystkim – nie należy przesadzać ze zbyt forsownymi przejażdżkami albo treningami. Ani z ilością, ani z wysiłkiem.

„Umiarkowane ilości ćwiczeń aerobowych, takich jak jogging, szybki marsz i jazda na rowerze, w sezonie zimowo-grypowym, pomogą przygotować siły obronne organizmu na inwazję obcych bakterii, stymulując krążenia krwi i poprawiając pracę serca.

Dlatego niezbyt intensywne, regularne ćwiczenia fizyczne zmniejszają ryzyko przeziębienia. Jeśli jednak trenujesz wysiłkowo, osłabiasz swój układ odpornościowy. Ciężki wysiłek wymaga regeneracji, twoje ciało musi więc walczyć o odbudowę mięśni. Tym samym rozpraszasz wewnętrzną stabilność i twój układ odpornościowy staje się słabszy – mówi dr Mark Ridgewell, lekarz, który brał udział w badaniach dotyczących zależności między aktywnością sportową a odpornością na infekcje.[1]

Warto pamiętać, że układ odpornościowy jest najsłabszy w ciągu kilku godzin po wysiłku, więc właśnie w tym czasie warto zjeść porządny posiłek i szczególnie starannie myć ręce, a także – unikać osób przeziębionych i chorych na grypę.

  1. Zimowy strój na rower

Jak się ubrać, żeby nie dopomóc infekcji przemarznięciem? Dość często można spotkać się z radą, żeby ubrać się na cebulkę i w razie przegrzania pozbywać się poszczególnych warstw odzieży. Nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ jeśli już się spocicie, zdjęcie jednej warstwy spowoduje, że za chwilę zrobi się Wam zimno. Nie zakładamy więc na siebie wszystkiego, co mamy w szafie.

  • Oddech

Ważne jest, żeby nie tylko było Wam ciepło, ale i żeby odzież „oddychała”. Unikajcie więc kurtek, które nie przepuszczają powietrza. Najlepiej sprawdzi się na rowerze strój typu softshell, czyli z materiału, który składa się z dwóch zespolonych ze sobą części. Od zewnątrz to elastyczna warstwa chroniąca przed wiatrem, a także zabezpieczona przed deszczem, a od wewnątrz – miękka ocieplina.

Można też poradzić sobie inaczej – w miarę dobrze sprawdzają się kurtki narciarskie. Pod spodnie trzeba założyć kalesony lub rajstopy.

Przy temperaturach poniżej 10 stopni warto mieć maseczkę lub kominiarkę, która ogrzeje wdychane przez Was powietrze i nie będzie utrudniała swobodnego wydechu. Powinna też zakrywać narażone na podmuchy zimnego wiatru uszy. Najwięcej ciepła tracimy przez głowę, trzeba więc ją chronić na wszelkie możliwe sposoby.

W przypadku wysokiego stężenia pyłów PM 10 i PM 2,5 rozsądek nakazuje też pomyśleć o masce antysmogowej. Kiedy się na nią zdecydować i jaką wybrać – możecie przeczytać na naszych stronach.

  • Ciepłe dłonie i stopy

Wiadomo, że przemarznięte i przemoczone stopy to pierwszy krok do rozwoju infekcji, jeśli takowa w Was drzemie. Musicie więc o nie odpowiednio zadbać:

– ciepłe, oddychające skarpety. Najlepsze będą wełniane, bo te ze sztucznych włókien nie przepuszczają powietrza i stopy marzną, bo przez cały czas są wilgotne;

– wszelkiego rodzaju wkładki, na przykład filcowe, z izolującą stopę od spodu folią aluminiową;

–  ochraniacze lub ocieplacze zakładane na buty rowerowe;

Zmarznięte dłonie utrudniają przede wszystkim sprawne kierowanie rowerem. Poza tym pogarszają komfort podróżowania. Dlatego warto założyć podwójne rękawice:

– cieńsze, polarowe;

– grubsze, np. narciarskie. Ważne jest jednak, żeby nie utrudniały trzymania kierownicy.

  1. Czy przeziębienie wyklucza jazdę na rowerze?

Jeśli już dopadł Was pech w postaci infekcji, w zasadzie należałoby zrezygnować z rowerowej aktywności do czasu, aż organizm poradzi sobie z problemem.

W ujęciu bardziej „liberalnym” mówi się, że przynajmniej na początku przeziębienia, nie trzeba natychmiast kłaść się do łóżka, albo zamykać w domu. Ćwiczenia mogą pomóc.

„Mogą rozszerzać drogi oddechowe, poprawiać przepływ śluzu i ogólne samopoczucie, ponieważ ciało uwalnia endorfiny.” – uważa dr Alaister Jordan z Uniwersity Leeds Trinity, wykładowca nauk o sporcie.[2]

Trzeba jednak jeździć znacznie krócej i mniej intensywnie, żeby nie utrudniać pracy układowi odpornościowemu.

Można też zastosować się do innej zasady – tak zwanej „kontroli szyi”. Jeśli objawy pojawią się  powyżej szyi, na przykład jest to zatkany nos lub ból gardła – spokojna jazda na rowerze nie powinna zaszkodzić. Wszelkie objawy poniżej szyi czyli ucisk w klatce piersiowe, zajęta tchawica, oskrzelowy kaszel, wysoka temperatura lub bolące mięśnie, to znak, że czas nie tylko na przerwę w rowerowych wyprawach, ale i wizytę u lekarza.


[1] https://www.evanscycles.com/coffeestop/advice/colds-flu-avoiding-them-and-riding-with-a-virus

[2] https://www.evanscycles.com/coffeestop/advice/colds-flu-avoiding-them-and-riding-with-a-virus

Zobacz również

Aktualności
Kalendarium Światowego Dnia Roweru

  • 02.06.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Tłusty czwartek na rowerze

  • 18.02.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Ubezpieczamy rower przed kradzieżą

  • 13.05.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
O człowieku, który stworzył największe rowerowe święto na świecie

  • 29.05.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 1
Aktualności
Rower szybszy niż ferrari

  • 20.09.2020r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Otwarte tematy
A gdyby tak w powietrzu? Oryginalne pomysły na ścieżki

  • 11.04.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 1