Wróć do aktualności

Nadjeżdża czwarta generacja rowerów miejskich

Administrator Serwisu
13.04.2018r.
Komentarzy: 0

Rower miejski, który można wypożyczyć nie wychodząc z domu, a po przejażdżce zostawić w wybranym miejscu to nie science fiction. Wystarczy smartfon z odpowiednią aplikacją i elektroniczny system, nadzorujący przemieszczanie się lub postój roweru. Nie każde miasto już się na to zdobyło, ale wszystko wskazuje na to, że taka będzie najbliższa rowerowa przyszłość. Tylko co z rowerzystami, którzy nie przekonali się do smartfonów?

Rower bez szukania stacji dokującej. Zamiast tego – aplikacja na smartfona. Rower można nie tylko wypożyczyć, ale i zarezerwować na kilkanaście minut przed wyjściem z domu. Będzie czekał w miejscu objętym rezerwacją. Zabezpieczony inteligentną blokadą, przypominającą zwykły u-lock, którą można otworzyć przy pomocy  tej samej aplikacji. To oznacza też, że rower można zostawić tam, gdzie przestał być potrzebny, choćby pod domem. Nie trzeba więc pędzić w poszukiwaniu najbliższej stacji. Z przypiętego, niepotrzebnego już  roweru, może skorzystać kolejny chętny

W praktyce wygląda to tak, że trzeba wyszukać w aplikacji w telefonie, gdzie stoi najbliższy rower, oznaczony świecącą kropką. Kiedy już dotrzemy do tego miejsca, w panelu sterowania roweru wpisujemy kod dostępu, który dostajemy SMS-em. Potem pozostaje już tylko odpiąć rower i odjechać, a po podróży – przypiąć i zostawić w dogodnym dla siebie miejscu.

Co jest potrzebne, żeby system działał? Wmontowany w rowery systemem identyfikacji, wypożyczania, zwrotu i zamykania. Wszystko pod nadzorem elektronicznym GPS. Rolę terminalu wypożyczeń pełni smartfon z dostępem do internetu oraz panel wbudowany w rower. Nie jest to już wcale pieśń przyszłości.

Kraków w czołówce czwartej generacji

Kraków ma system Wavelo. Bliski marzeń.

  • za pozostawienie roweru poza stacją jest dodatkowa opłata, ale wynosi tylko 3 złote
  • za odprowadzenie roweru na miejsce, jest bonus wysokości 1 zł
  • można zawiesić wypożyczenie, jeśli na przykład rowerzysta załatwia jakąś sprawę w urzędzie, czy po prostu, robi zakupy
  • każdy wolny rower jest lokalizowany i oznaczony na mapie, którą użytkownicy mają w aplikacji w smartfonie

System wspiera też rowerowych decydentów – powtarzające się, spore zgrupowanie rowerów w danym miejscu oznacza, że warto właśnie tutaj postawić stację. Z kolei prześledzenie na podstawie danych z GPS tras, którymi najczęściej podróżują rowerzyści, pozwala na wytyczenie naprawdę przydatnych, sensownie zaplanowanych ścieżek. Na dłuższą metę – to także dobre rozwiązanie dla mniejszych miast, czy gmin, wspólnie inwestujących w infrastrukturę rowerową.

Rzeszów walczy

Nie wszędzie jednak rowerowa przyszłość rozwija się tak harmonijnie, jak w Krakowie. Według rzeszowskich mediów (np. „Rzeszów News. Miejski Portal Informacyjny”), byłoby świetnie, gdyby rowery czwartej generacji mogły zastąpić „miejski postrach rowerowy”, czyli obecną wypożyczalnię miejskich rowerów w „opłakanym stanie”. O nową generację jednośladów walczy tutaj stowarzyszenie Rzeszów. Rowery.pl, któremu jednak nie udało się wyjść poza fazę testową czwartej generacji. Na razie na rowerową rewolucję brak pieniędzy w budżecie miasta.

Gdańsk bliski żółtej koszulki lidera

Z kolei Gdańsk, największe miasto bez miejskich rowerów, ale ze znakomitą siecią tras rowerowych, jeszcze w tym roku powinien dołączyć do liderów systemu czwartej generacji. Wszystko zapowiada się rekordowo:

  • trzy i pół tysiąca rowerów nowych rowerów
  • największy obszar objęty siecią –  oprócz Gdańska, będzie to Gdynia, Sopot, Wejherowo, Reda, Rumia, Tczew i okoliczne gminy, które realizują projekt węzłowy w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych
  • koszt – 17 mln złotych

Na razie jednak przed pierwszymi rowerami pojawiły się pierwsze kłopoty. Firma Nextbike Polska S.A. złożyła właśnie odwołanie w ogłoszonym przetargu. W uzasadnieniu zarzuciła stowarzyszeniu gmin Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMGGS), wykluczenie społeczne osób, które nie posługują się smartfonami, ponieważ, nie posiadając nowoczesnego telefonu, nie będą mogły korzystać z systemu. Nawiasem mówiąc – Nextbike jest największym w Polsce dostawcą i operatorem miejskich systemów rowerowych, z 80% udziałów w rynku rowerów miejskich w całym kraju. Jest jednak faktem, że nie każdy miłośnik rowerów to jednocześnie miłośnik smartfonów i Trójmiasto musi się z tym jakoś uporać.

Poznań analizuje

W Poznaniu, ścigającym się w peletonie rowerowo zakręconych miast, plany związane z czwartą generacją dotyczą dopiero przyszłego roku. Na razie specjalnie powołany zespół liczy, ile to unowocześnienie będzie kosztowało. Pewnym wsparciem ma być ankieta rozpisana wśród poznaniaków na przełomie lutego i marca tego roku.

Pod uwagę brane są trzy warianty:

  • przejścia do czwartej generacji;
  • połączenie starszej i nowej opcji;
  • pozostawienia obecnego systemu bez zmian.

Przyszłość pokaże, który system będzie najbardziej efektywny. Jak się wydaje, obecny system, choć już oswojony, może okazać się, w konfrontacji z czwartą generacją, zbyt czasochłonny, a przez to, anachroniczny. Jeśli chcecie zabrać głos w dyskusji – zapraszamy. Zobacz Inicjatywy.

Zobacz również

Aktualności
Przejdź na wegetarianizm

  • 15.05.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Rowerowe niezbędniki

  • 20.06.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Niesamowita biblioteka na dwóch kółkach

  • 14.10.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Wydarzenia
5. ŠKODA Poznań Bike Challenge

  • 07.06.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Rower trekkingowy, czyli ideał w mieście i poza miastem

  • 20.11.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Rowerowe walentynki, czyli co podarować rowerzyście?

  • 13.02.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0