Wróć do aktualności

Less waste na rowerze

Administrator Serwisu
15.06.2020r.
Komentarzy: 0

Droga do zero waste jest kręta i wyboista, choć łatwiejsza do pokonania na rowerze. Wybór roweru, jako głównego środka lokomocji, to ruch we właściwa stronę. Jest jednak wiele ulepszeń, których możemy dokonać, żeby ograniczyć produkcję śmieci. Jeżeli przyjmiemy, że zero waste to meta, możemy do niej zmierzać trasą less waste, stopniowo ograniczając produkcję zanieczyszczeń, które przekształcają środowisko w śmietnik. Przesiadamy się na pojazd o zerowej emisji zanieczyszczeń i co dalej?

  1. Nadaj rzeczom drugie życie, czyli napraw

Po epoce, kiedy każdą rzecz można było naprawić i niemal każdy był majsterkowiczem – amatorem, czyli drugiej połowie zeszłego wieku, nadeszły czasy przedmiotów o krótkim życiu, które szybko się starzały i trafiały na śmietnik, zamieniane na nowsze i lepsze modele. Stało się to bardzo powszechną zasadą. Dotyczy to mebli, sprzętu AGD, elektroniki wszelkiego rodzaju, samochodów, a także rowerów, a nawet ubrań. Coś co kiedyś służyło przynajmniej dwóm pokoleniom, teraz kończy żywot na śmietniku po dwóch latach. Nic dziwnego, że otaczające nas stosy śmieci stają się coraz wyższe.

W niektórych przypadkach nowszy model faktycznie jest lepszy – bardziej energooszczędny, czy mniej szkodliwy dla środowiska. W innych – na naprawę szkoda nam czasu, lubimy gadżety, którymi kuszą nas wszechobecne reklamy, albo, po prostu, brak nam potrzebnych umiejętności. Co, na przykład, począć z rowerem, który w połowie drogi, z niewiadomych przyczyn, odmówił posłuszeństwa?

Kłopoty wynikające z braku umiejętności rozwiązywania problemów praktyczno-technicznych dostrzegła Martine Postme, holenderska dziennikarka i działaczka ekologiczna, która założyła pierwszą kawiarenkę naprawczą w Amsterdamie. To był ogromny sukces, przyciągający tłumy. To skłoniło Martine do założenia Fundacji Repair Café, organizacji non-profit, która zapewnia profesjonalne wsparcie lokalnym grupom w Holandii i innych krajach, które chcą mieć własne kawiarenki naprawcze.[1]

Zasada działania kawiarenek naprawczych jest prosta. Wszystko polega na wspólnym nadawaniu drugiego życia zepsutym przedmiotom. Na miejscu są narzędzia i materiały do niezbędnych napraw, a także wolontariusze – eksperci, którzy wspólnie z gośćmi naprawiają to, co się zepsuło. Można przyjść z uszkodzonym ubraniem, meblem, sprzętem elektrycznym, zabawkami i oczywiście z rowerem. To nic nie kosztuje, a trudny proces naprawiania umilają przekąski, kawa i herbata. A przede wszystkim – własnoręczna naprawa, to najlepszy sposób na opanowanie tej umiejętności na zawsze.

Nie musicie w tej sprawie jechać do Holandii, w Polsce też są kawiarenki naprawcze. Wiele organizacji non-profit, którym bliski jest styl życia Zero Waste, organizuje cyklicznie tego typu akcje.

  1. Nie wyrzucaj – sprzedaj, albo podaruj

Może jednak zdarzyć się tak, że rower się nie zepsuje, ale model, którego dotąd używaliście, przestanie Wam wystarczać. Zamiast statecznego miejskiego dwukołowca, zamarzy się Wam szosowiec.

Starego roweru nie warto wyrzucać na śmietnik, bo metalowe części może i trafią na złomowisko, a potem do recyklingu, ale pozostałe mogą latami rozkładać się gdzieś pod płotem. Plastikowym dodatkom zajmie to od 100 do 1000 lat, oponie – od 300 – do 500 lat.

Lepiej więc pomyśleć o sprzedaży, co nie musi oznaczać wyprawy na rynek, czy do hali targowej, jeśli tego nie lubicie. Wystarczy skorzystać z jednej z internetowych platform handlowych. Wymaga to tylko krótkiej pracy z komputerem. Podobnym sposobem można zresztą kupić nowy rower.

Inny sposób na pozbycie się roweru, to po prostu podarowanie go komuś, kto takiego modelu właśnie potrzebuje. Pytać wśród znajomych i nieznajomych nie trzeba. Istnieją takie instytucje, jak poznańska Po-Dzielnia, dokąd rower można odprowadzić i zostawić. Tą drogą także trafi do kogoś, komu się przyda.

  1. Wyposażenie roweru i rowerzysty

Kupując rower, warto pomyśleć o wyposażeniu, które będzie zdecydowanie less waste. Weźmy więc pod uwagę i części samego roweru i wszelkie dodatki, które gwarantują długotrwały, albo wielorazowy użytek.

  • opony bezdętkowe. Problem dotyczy zarówno samochodów, jak i rowerów. Według szacunków firmy Michelin, co roku, na całym świecie, kierowcy wyrzucają około 200 milionów samochodowych opon z powodu przebić, uszkodzeń lub niewłaściwego ciśnienia powietrza. Dlatego też powstała na przykład wersja Michelin Vision, która nie wymaga pompowania i jest całkowicie ekologiczna, dzięki wykorzystaniu w produkcji biodegradowalnych materiałów pochodzących z recyklingu. Rowerowe opony bezdętkowe są nieco droższe i to ich jedyna wada;
  • koszyk na zakupy. Ma dwie zalety – jest wygodniejszy niż siatki z zakupami i oczywiście nie ma wad foliowej, jednorazowej torby, która rozkłada się przez 120 lat. Jeżeli zakupy są bardziej zróżnicowane i nie chcemy, żeby się wzajemnie brudziły – wystarczy zabrać ze sobą płócienne worki, na przykład na chleb;
  • naczynia wielorazowego użytku. Wszelkie dalsze wyprawy rowerowe, jak wiadomo, wymagają postoju, dla uzupełnienia płynów i zaspokojenia głodu. Warto więc zaopatrzyć się w butelkę filtrującą, którą można wielokrotnie napełniać wodą, a także pojemnik na żywność, który wystarczy umyć i użyć ponownie. Do tego, zamiast plastikowych sztućców, zabierzmy tak zwany niezbędnik, czyli nóż, widelec i łyżkę w jednym. Może być metalowy lub drewniany. Jeśli natomiast aura nie sprzyja podróżowaniu na rowerze, bardziej przyda się kubek termiczny z ciepłą kawą, czy herbatą. Kubek także ma tę zaletę, że nie trzeba się go pozbywać po wypiciu zawartości. Może służyć długie miesiące, jeśli nie lata;
  • strój do jazdy. Kupując bieliznę termoaktywną, kurtkę przeciwdeszczową, skarpety, buty i spodnie, warto wydać więcej pieniędzy, ale za to na rzeczy dobrej jakości, czyli takie, które się nie rozpadną po kilku przejażdżkach, albo jednej wywrotce.

Z pewnością można się w dziedzinie less waste posunąć dalej. Ta droga, którą Wam proponujemy, nie jest nadmiernie skomplikowana. Własnoręczna naprawa roweru może być prawdziwą przyjemnością, nie wspominając już o tym, jak bardzo taka umiejętność przyda się w czasie samotnej wyprawy w nieznane. A za to, że po każdej Waszej wyprawie nie będzie żadnych śladów, gdziekolwiek będziecie, będą Wam wdzięczne przyszłe pokolenia. W końcu każdy z nas jest odpowiedzialny za przyszłość Ziemi.

[1]https://repaircafe.org/en/about/

Zobacz również

Aktualności
Rower szansą w walce o bezpieczną planetę

  • 24.05.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Jak przygotować się na przejechanie 100/200km na rowerze?

  • 12.05.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Rower miejski na start

  • 28.02.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Polskie firmy walczą na kilometry

  • 22.07.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 3
Aktualności
Zimowa edycja Światowego Dnia Dojeżdżania Rowerem do Pracy

  • 07.02.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Ubezpieczenia rowerowe. 5 porad, które warto przeczytać

  • 22.11.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0