Wróć do aktualności

Jesień na rowerze

Administrator Serwisu
17.10.2019r.
Komentarzy: 0

Pierwsze poranne i wieczorne przymrozki, zacinający deszcz, przenikliwy chłód, zimny wiatr i coraz krótsze dni oraz mnóstwo liści pod kołami – czyli jesień. Myślicie już o przesiadce do komunikacji publicznej lub za kierownicę samochodu? Nie tak szybko. Nie warto się poddawać! Wystarczy odpowiednio zadbać o rower i o siebie. Wtedy jesienne przejażdżki będą taką samą przyjemnością, jak te letnie. Tyle samo endorfin i ruchu, który kształtuje sylwetkę. No i żadnej jesiennej depresji.

  1. Więcej światła!

Trzeba pamiętać, że jesienią słońce codziennie wschodzi nieco później, a zachodzi – nieco wcześniej. Do tego trzeba dodać mgły i deszczowe dni, kiedy jest ciemno niemal tak, jak o zmroku. Im bardziej będzie Was widać, tym lepiej. Trzeba więc o to zadbać.

Zgodnie z przepisami[1] rower powinien mieć:

  • z przodu – co najmniej jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej, przy czym dopuszczalne są zarówno światła migające, jak i stałe;
  • z tyłu – co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej.

Dodatkowo:

  • światła muszą być widoczne w ciemności z dystansu minimum 150 metrów:
  • nie wolno ich montować niżej niż 25 cm ani wyżej niż 150 cm nad powierzchnią drogi.

Tych zasad trzeba bezwzględnie przestrzegać, nie tylko dlatego, że za brak przepisowego oświetlenia grozi mandat, ale przede wszystkim dla własnego dobra. Nieoświetleni „kamikadze”, pomykający ulicami, czy drogami poza miastem, wyglądają, z perspektywy kierowcy jadącego samochodu, jak wyłaniające się z niebytu cienie. W tym kontekście – lepiej już wyglądać jak bożonarodzeniowa choinka.

Warto więc, biorąc pod uwagę różne jesienne atrakcje pogodowe, czyli mgły, albo utrudniające widoczność deszcze, zaopatrzyć się w dodatkowe świetlne znaki. Mogą to być żółte odblaski na pedałach i kołach, a nawet – odblaskowe elementy na ubraniu.

Chodzi jednak nie tylko o to, żeby inni Was widzieli na drodze, ale i żebyście Wy widzieli drogę, którą jedziecie. Jesienią na rowerzystów czyha znacznie więcej pułapek. Mogą to być wilgotne stosy liści, śliska z powodu przymrozków droga albo też wypełnione deszczową wodą dziury w nawierzchni. Spośród dostępnych na rynku akcesoriów, najwygodniejsze wydają się świecące jasnym światłem diody LED, zasilane akumulatorami, a do tego – wodoodporne. Do montażu „jesiennego” oświetlenia nie potrzeba specjalnych narzędzi – większość ma specjalne zaciski, które można założyć ręcznie.

  1. Rowerowa kosmetyka

Zaniedbany rower może się na Was zemścić w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego trzeba mu zapewnić przynajmniej podstawowe zabiegi kosmetyczno-ochronne:

  • Regularne czyszczenie – wilgoć i błoto niszczą hamulce i przerzutki, dlatego lepiej usuwać wszelkie zabrudzenia po każdej dłuższej wyprawie. Łańcuch dobrze jest przetrzeć od czasu do czasu szmatką nasączoną benzyną;
  • Smarowanie – stery, pedały, piasty, linki od hamulców, wyczyszczony łańcuch – wszystko to wymaga szczególnej uwagi. Zamiast specjalnych smarów albo spray’u, można w ostateczności użyć gęstego oleju;
  • Opony – wersja jesienno-zimowa. Wymiana nie jest koniecznością, ale jazda po śliskiej drodze będzie bezpieczniejsza na tych grubszych, z inaczej wyprofilowanym bieżnikiem. Dodatkowa zaleta – w czasie jazdy koła same się oczyszczają.
  • Błotniki – jeśli ich nie macie, warto zamontować. Przydadzą się z wielu powodów. Przede wszystkim, jeśli czeka Was rajd przez tereny pozbawione asfaltu, albo po prostu zaraz po deszczu, uchronią Wasze ubrania przed śladami, świadczącymi o tym, że przedzieraliście się przez bagna. Jednocześnie też, przejeżdżając przez jesienne kałuże, nie ochlapiecie przechodniów, za co z pewnością będą Wam wdzięczni. Wreszcie – osłonięte koła będą trochę mniej pokryte błotem.

  1. Jesienny rowerowy outfit

Wbrew pozorom nie jest to zagadnienie marginalne. Jazda na rowerze będzie prawdziwą katorgą, jeśli ubierzecie się za lekko albo zbyt ciepło. Znawcy tematu ostrzegają, że w czasie jazdy z prędkością 20 km/h, temperaturę w okolicach 0 stopni Celsjusza, odczujecie jakby to był solidny mróz.

Z pewnością więc trzeba założyć czapkę i rękawiczki, które uchronią odsłonięte i najbardziej narażone na utratę ciepła dłonie i głowę.

Z kolei warstwy, które trzeba mieć na sobie, żeby nie zamarznąć, ani nie przegrzać się w czasie jazdy, to koszulka z długim rękawem, polar i przeciwdeszczowa kurtka, odporna także na zimne podmuchy wiatru. Warto też założyć ocieplane spodnie i porządne skarpety, ponieważ, w czasie jazdy na rowerze, wyjątkowo dokuczliwie marzną palce u stóp. W kwestii obuwia – dobrze jest postawić na buty z membraną. Można do nich włożyć wkładki filcowe podklejone od spodu folią aluminiową, żeby mieć dobrą izolację od spodu. Jeśli nie macie ciepłych zimowych butów, trzeba  stosować ochraniacze lub ocieplacze zakładane na buty rowerowe.

Kiedy temperatura jest bliska zeru nadchodzi czas na bieliznę termoaktywną. Jest lekka, a zarazem doskonale chroni przed chłodem.

Lepiej unikać wiatrówek, deszczówek, czyli kurtek, które nie przepuszczają powietrza. Po odpowiedni zestaw ubrań wystarczy wybrać się do sklepu rowerowego. Jeżeli sięgniecie do własnej szafy, można założyć ubrania typu softshell, ewentualnie kurtkę narciarską, a pod spodnie – kalesony, czy rajstopy. Przy temperaturach poniżej 5 stopni warto mieć maseczkę lub kominiarkę, która ogrzeje wdychane przez Was powietrze.

  1. Oczy, a nawet uszy dookoła głowy

Jesienią większość z nas dopada zmęczenie i senność, słabnie refleks. Nie możecie sobie na to pozwolić. Trzeba też zrezygnować z brawury na rzecz wzmożonej uwagi. Zwykłe hamowanie może zakończyć się katastrofą, jeśli nie zauważycie mokrych liści, czy ukrytej pod nimi niespodzianki, w postaci ściętej nocnym przymrozkiem kałuży. Łatwa trasa, którą znacie na pamięć, okaże się w deszczu, czy też zaraz po nim, survivalowym torem przeszkód. Poranna mgła sprawi, że jadące samochody będziecie widzieć dopiero z bliska. Rozsądniej więc będzie zmniejszyć prędkość, a zwiększyć koncentrację.

W nagrodę dostaniecie zastrzyk rowerowych endorfin, odporność na różnego typu jesienne infekcje, większą kreatywność, bo skupiony mózg będzie pracował na znacznie szybszych obrotach, a także – utrzymacie wypracowane latem smukłe kształty. Dlatego nie chowajcie ani siebie, ani roweru przed jesienią. Zwłaszcza, że bywa nie tylko szara, ale i złota.


[1] Rozporządzenie Ministra Transportu z 6.06.2013 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz ich niezbędnego wyposażenia.

Zobacz również

Aktualności
Zimowy dzień dojazdu do pracy rowerem wygrywa Gdańsk!

  • 14.02.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Gdynia wyrusza do pracy na rowerze

  • 04.03.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Jesień na rowerze

  • 17.10.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Zimowa edycja Światowego Dnia Dojeżdżania Rowerem do Pracy

  • 07.02.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Inicjatywy
Rowerowe prawo jazdy – ZA i PRZECIW

  • 22.08.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 2
Wydarzenia
5. ŠKODA Poznań Bike Challenge

  • 07.06.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0