Wróć do aktualności

Jak przygotować rower na wiosnę?

Administrator Serwisu
18.03.2019r.
Komentarzy: 0

Wiosny nie wypada powitać w autobusie, tramwaju, czy samochodzie. Niezależnie od tego, czy raczej chłodno i wieje, a nawet mrozi, czy też wręcz przeciwnie, słońce świeci oślepiająco,  stoicie na starcie sezonu rowerowego i czas wydostać Wasz dwukołowiec z czeluści piwnicy, garażu, czy też uwolnić od niego przedpokój. Ewentualnie – wyjąć go ze stojaka na dworze. Tym bardziej, że zanim wyruszycie na pierwszą wyprawę, musicie pochylić się z troską nad Waszym pojazdem. Nie chodzi nawet o estetykę, ale o bezpieczeństwo. Trudy poprzedniego sezonu i długie leżakowanie mogły nadwątlić precyzyjny mechanizm.

Rowerzyści całoroczni przed sezonem wiosennym

Wielu z Was zimą nie porzuca roweru, co nie znaczy jednak, że pojazd, dzięki temu, że używany, nie ucierpiał w czasie mrozów, upadków, czy soli, sypanej obficie, na ulice, ścieżki rowerowe, albo aleje w parkach. Chociaż tej ostatniej można jakoś uniknąć.

Sławomir Bajew, dziennikarz Radia Poznań, a prywatnie miłośnik rowerowej jazdy, radzi sobie tak: Od pewnego czasu zarzuciłem katowanie roweru po posolonych ulicach,  więc zanikła konieczność  pucowania go po zimowych jazdach do pracy. Jeśli wybieram się na zimowe przejażdżki,  to raczej poza miastem,  gdzie nie ma soli. Wybieram drogi boczne, gruntowe, leśne trakty.

Warto jednak pamiętać, że leśne trakty, zwłaszcza pofałdowane, o nierównej powierzchni, też mogą osłabić kondycję Waszych rowerów. Coś może odpaść, coś przestaje się trzymać, coś koroduje. Dlatego przegląd przed sezonem jest po prostu koniecznością.

Rowerzyści sezonowi

Sporo zależy od tego, jak rower spędził zimę. Jeśli w dość komfortowych warunkach, czyli w ogrzewanym pomieszczeniu, niezależnie od zmian temperatury i wilgotności na dworze, jest dobrze!

Wtedy nie ma konieczności jakiegoś gruntowniejszego przeglądu. Wystarcza sprawdzanie ogólnego stanu. Wiele oczywiście zależy od klasy roweru,  ale zakładam, że jak ktoś ma droższy sprzęt, to dba o niego z czułością proporcjonalnie rosnącą do ceny. Oczywiście nie zawsze tani rower oznacza tandetny. Sam mam dwa rowery za śmieszne pieniądze i nie traktuję ich po macoszemu. Kluczem dobrego wejścia w nowy sezon jest dbanie o rower przez cały rok – stwierdza Sławomir Bajew.

Możecie jednak znaleźć się w sytuacji, kiedy w domu rower się nie mieści, piwnicy i garażu brak, a na klatce schodowej straszy wielki zakaz wprowadzania i przechowywania Waszych dwuśladów. Trzymacie je więc na ustawionych na dworze stojakach, albo „przykute” do jakichś stabilnych i w miarę bezpiecznych elementów w pobliżu domu. Jeśli takiego roweru zimą nie używacie, wiosną może prezentować się fatalnie i jeszcze gorzej, czyli ciężej, jechać.

Jak tylko zauważysz, że coś działa gorzej to odwiedź swojego mechanika, bo wiele rzeczy można łatwo i szybko naprawić. Jeśli zbyt długo będziesz jeździć z jakimś problemem, może to uszkodzić daną część i naprawa może stać się kosztowna – radzi Wojtek Walter z serwisu i sklepu One More Bike.

 Jak wybrać mechanika?

Warsztatów, na całkiem niezłym poziomie, jest sporo. Znalezienie dobrego rowerowego mechanika nie należy do trudnych zadań, ale to, że jest prawdziwym fachowcem, poznacie po kolejkach, które się do niego ustawiają. Skoro więc problemem mogą być terminy, warto zapisać się odpowiednio wcześnie. Jeśli przed sezonem warsztat nie jest oblegany przez klientów, to radzę się zastanowić, czy to jest dobre miejsce – uważa Bajew.

Zakładając jednak, że obudziliście się z zimowego snu dość późno, a chcielibyście wyruszyć na rowerowy szlak jak najprędzej i nie chcecie czekać dwóch tygodni na fachowy przegląd, możecie spróbować zająć się wszystkim własnoręcznie.

Wszystko zależy od tego, do jakiego stopnia lubicie majsterkować i jak dobrze się na tym znacie, a także od czasu, którego może Wam po prostu brakować. Pamiętajcie, że czeka Was mycie, smarowanie, dokręcanie, regulacje, pompowanie kół i konserwacja amortyzatorów, jeśli rower je ma.

Jak samodzielnie przygotować rower do sezonu

  1. Mycie

Niestety, zapowiada się dość pracochłonnie, czyli czasochłonnie. Można do tego użyć domowych środków czystości, na przykład płynu do mycia naczyń i ciepłej wody. Nie polecamy myjek ciśnieniowych, bo mogą zrobić więcej złego niż dobrego – mówi Wojtek Walter. Myjką byłoby szybciej, ale znamy przypadek, kiedy taka właśnie myjka nie tylko wyczyściła ogrodzenie, ale i usunęła z niego większość śrub. A rower to sprzęt znacznie bardziej precyzyjny.

  1. Łańcuch – czyszczenie i smarowanie

Łańcuch najlepiej zdjąć i namoczyć w benzynie ekstrakcyjnej, na około 10 minut. Jeśli wolicie go nie zdejmować, czeka Was przecieranie każdego ogniwa. Dlaczego łańcuch jest tak ważny? Zadbany łańcuch to łatwiejsze pedałowanie, czyli mniej zmęczenia, więcej przyjemności.

Potem czeka Was smarowanie. Smarować tylko specjalnymi olejami do łańcuchów rowerowych, które dzięki swojemu składowi wolniej się wypłukują i lepi się do nich mniej brudu – radzi Wojtek Walter.

Najlepiej zapuścić po kropli oleju w każde ogniwo, odczekać kilka minut i wytrzeć od zewnątrz. Przy okazji warto sprawdzić, czy łańcuch nie jest zbyt starty, albo zbyt luźny. W tym przypadku już cudów nie zdziałamy. Trzeba go wymienić na nowy.

  1. Koła

Przede wszystkim sprawdzamy opony i dętki, czy są całe. Koła na pewno musicie dopompować i dbać, aby zawsze było właściwe ciśnienie, czyli pompować co najmniej raz w miesiącu. Jazda na za  niskim ciśnieniu niszczy opony –  ostrzegają fachowcy z One More Bike

  1. Hamulce

Jeśli klocki hamulcowe są zużyte, trzeba je wymienić. Nie można czekać, aż zniszczą się całkowicie.

  1. Przerzutki i amortyzatory

W przerzutkach warto sprawdzić linki, czy nie są zardzewiałe, lub pozaginane. Jeśli czujemy opór, można użyć trochę smaru. Jeśli rower ma amortyzatory – czasem trzeba nasmarować ramiona, czyli golenie. Nie przesadzajmy z ilością – 2, 3 krople oleju w okolicy uszczelki wystarczą. Jeśli nadal nie działają płynnie – lepiej poprosić o pomoc serwis.

  1. Dokręcanie śrub

Sprawdzenie każdej śruby jest bardzo istotne. Wszystkie musza być dokręcone. Od tego zależy Wasze bezpieczeństwo.

Najbardziej ogólna zasada konserwacji roweru jest taka, żeby zadbać o elementy napędu (łańcuch, kaseta, mechanizm korbowy). Powinny zawsze być czyste i nasmarowane. Dzięki temu wolniej będą się zużywać i lepiej działać – podkreśla Wojtek Walter.

Jeśli jednak macie jakieś wątpliwości, lepiej skorzystać z porady fachowca. Zwłaszcza wtedy, kiedy podejrzewacie, że któraś z części roweru nadaje się, niestety, do wymiany.

Jak nie dopuścić do przetrenowania

Jeśli zimę, zamiast na rowerze, spędziliście za kierownicą samochodu, albo w komunikacji publicznej, popołudnia oddając, na przykład, Netfixowi, pamiętajcie o tym, że Wasza kondycja mogła się trochę pogorszyć. Dlatego sezon warto zacząć spokojnie. Mniej ważna jest przejechana odległość, bardziej – stopień zmęczenia, czyli trasa i czas.

10 kilometrów po lesie w pofałdowanym terenie, to inne 10 kilometrów niż te po płaskim asfalcie. Jazda na rowerze górskim różni się od jazdy na szosówce, czy rowerze miejskim. Uważam się za przygotowanego do sezonu, gdy po zejściu z roweru nie boli mnie tyłek. Kondycję trzeba szanować cały czas, jeśli jednak zimą nieco się zaniedbaliśmy, to rozsądnie jest zaczynanie od niewielkich obciążeń.  Dla mnie oznacza to jakieś 45 minut do godziny w spokojnym tempie. Jazda rowerem to ma być przyjemność – doradza Sławomir Bajew.  Dodaje jednak – Myślę o rekreacyjnej jeździe, bo coraz więcej osób startuje na licznych w Polsce maratonach i wyścigach.  Ci, jak mniemam,  nie potrzebują podpowiedzi. Znam osoby, które nie jeżdżąc w zasadzie wcale, wsiadały na rower i ruszały na przykład do Grecji, a nawet do Chin. Co kto lubi! Mamy jedno życie. Rozsądnie jest znać i prawdziwie oceniać swoje możliwości.

Pamiętajcie jednak, że nie chodzi o to, żeby po zejściu z roweru przez dwa dni mieć wrażenie, że chodzi się nie na własnych nogach, a obolały kręgosłup i ręce sprawiają, że nie potraficie precyzyjnie sięgnąć po kubek z kawą. Zaczynajmy więc powoli.

Dlaczego warto już teraz rozpocząć sezon rowerowy

  1. Skoro jeszcze nie jeździcie wyczynowo, macie czas, żeby przygotować i rower, i siebie;
  2. Wiosną jest wyjątkowo urokliwie. Nie będziemy poetyzować, zacytujemy znawcę tematu – Sławomira Bajewa: – Moje ulubione wiosenne trasy wiodą przeważnie nad rzeką. Z Poznania jeżdżę czerwonym szlakiem do Puszczykówka. Uwielbiam zapach wiosennego rzecznego mułu. Jeżdżę na Łęgi Rogalińskie,  lubię Szlak Bobrowy  koło Czmońca. Musi być woda i las w pobliżu.  Wiosną wszędzie jest pięknie, ale nad rzeką, jeziorem, czy w górach najpiękniej;
  3. Na koniec budujący przykład: jeden z naszych kopenhaskich przyjaciół, Stig, który w Danii podróżuje wyłącznie rowerem, musiał w Polsce, w Warszawie, wynająć samochód. Spóźnił się na powrotny samolot do Kopenhagi o dwie godziny. Tylko dlatego, jak tłumaczył, że zapomniał o zjawisku zwanym korkami ulicznymi… i utknął. Jeżdżąc u siebie rowerem, w ogóle nie pamiętał, że istnieją.

Wy, jeżdżąc rowerami, też zapomnicie!  Im wcześniej, tym lepiej! Mniej stresu, lepsza kondycja i niezapomniane wrażenia, jeśli wybierzecie się za miasto!

Zobacz również

Aktualności
Najdziwniejsze rowery świata

  • 10.08.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
W marcu możesz trafić do policyjnego rejestru oznakowanych rowerów

  • 18.02.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Wydarzenia
IV Ogólnopolski Zlot Rowerów Towarowych

  • 01.08.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Sprawdź, jak rower nakręca nam oszczędności!

  • 28.06.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Bądź zdrów na rowerze, czyli 9 powodów dla których warto być cyklistą

  • 08.08.2019r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0
Aktualności
Proste porady na czyszczenie i smarowanie łańcucha

  • 12.04.2018r.
  • Administrator Serwisu Administrator Serwisu
  • 0